Jakiego artykułu szukasz?

Harmonogram realizacji z prefabrykatów: od zatwierdzenia dokumentacji do montażu

Dla budynku jednorodzinnego realizacja zamówienia zajmuje w Formee 6 tygodni od podpisania umowy. Dla obiektów większych – wielorodzinnych, biurowych, przemysłowych – od 8 do 12 tygodni.
Harmonogram realizacji z prefabrykatów: od zatwierdzenia dokumentacji do montażu

Część 2 z 4 serii „Prefabrykacja od modelu do bilansu budynku”. Poprzednia część: BIM w prefabrykacji: co wychodzi z modelu Tekla Structures.

Na pytanie „ile trwa budowa z prefabrykatów" krąży wiele odpowiedzi, bo każdy mierzy co innego: jedni liczą dni pracy dźwigu, inni tygodnie od podpisania umowy, a inwestor czas od decyzji do stanu surowego.

FORMEE – producent prefabrykatów betonowych i keramzytobetonowych z Międzyrzecza – rozpisuje ten harmonogram na etapy i podaje, co trwa po stronie zakładu, co po stronie budowy i dlaczego te dwa zegary chodzą częściowo równolegle.

Dwa zegary zamiast jednego

W budowie murowanej etapy układają się jeden za drugim. Ściany można stawiać dopiero po fundamentach, strop szalować dopiero po ścianach, a każdy element czeka na dojrzewanie betonu i na pogodę. Harmonogram jest sumą tych oczekiwań.

W prefabrykacji produkcja startuje po podpisaniu umowy i biegnie równolegle do prac ziemnych i fundamentowych. Kiedy fundamenty są gotowe, elementy czekają już w zakładzie. Tygodnie, które w technologii tradycyjnej dokłada się do harmonogramu na placu, przenoszą się do hali, gdzie nie zatrzymuje ich deszcz ani mróz.

Dla budynku jednorodzinnego realizacja zamówienia zajmuje w Formee 6 tygodni od podpisania umowy. Dla obiektów większych – wielorodzinnych, biurowych, przemysłowych – od 8 do 12 tygodni. W tym oknie mieści się projekt elementów, produkcja i zaplanowanie dostaw. Nie mieści się w nim to, co dzieje się na działce: fundamenty, instalacje i wykończenie mają własny harmonogram po stronie wykonawcy inwestycji.

„Inwestor pyta o termin, a my odpowiadamy pytaniem: termin czego? Element wyjeżdża z hali sześć tygodni po umowie, ale jeżeli fundament nie będzie odebrany geodezyjnie, ten element pojedzie na plac, żeby czekać" – mówi Rafał Kubrycht, Prezes Zarządu Formee Sp. z o.o. – „Dlatego harmonogram uzgadniamy z obu stron naraz. Nasz zegar i zegar budowy muszą spotkać się w jednym dniu, a nie w jednym tygodniu."

Co dzieje się w sześciu tygodniach

Sześć tygodni to nie jest czas produkcji, tylko trzy etapy, z których każdy ma własny punkt kontrolny.

  • Projekt elementów. Konstrukcja powstaje jako model w Tekla Structures, z którego wychodzą rysunki warsztatowe każdego elementu, listy zbrojenia i zestawienia elementów zatopionych. Kontrola kolizji między konstrukcją a instalacjami odbywa się na ekranie, przed produkcją.
  • Zatwierdzenie dokumentacji warsztatowej. To najważniejsza data w całym harmonogramie. Do tego momentu zmiana jest edycją modelu – przesunięcie okna, dodanie puszki elektrycznej czy inny rozstaw otworów regeneruje rysunki automatycznie. Zatwierdzenie przez zamawiającego uruchamia produkcję.
  • Produkcja i planowanie dostaw. Elementy powstają na zautomatyzowanych stołach, na własnym węźle betoniarskim, pod dachem. Kolejność produkcji, betonowania i wysyłki wynika z tej samej listy, która ustala sekwencję montażu.

Do wyceny, która poprzedza umowę, wystarczą zwymiarowane rzuty, przekroje i elewacje oraz lokalizacja budowy. Potwierdzenie zapytania następuje w ciągu jednego dnia roboczego, a pełna wycena – obejmująca produkcję, transport i montaż – zajmuje około tygodnia od skompletowania dokumentacji.

„Data zatwierdzenia dokumentacji warsztatowej to dzień, w którym budowa wchodzi do planu produkcji obok kilkudziesięciu innych. Od tej chwili ma swoje formy, swoje terminy betonowania i swój tydzień wysyłki" – tłumaczy Justyna Jóskowiak, Dyrektor Operacyjny Formee Sp. z o.o. – „Każdy dzień zwłoki w zatwierdzeniu nie przesuwa terminu o dzień, tylko o miejsce w kolejce, bo formy nie stoją puste. To jest jedyna liczba w harmonogramie, na którą inwestor ma pełny wpływ."

Dzień montażu i to, co przed nim

Konstrukcja parterowego domu jednorodzinnego zamyka się zwykle w jednym dniu pracy dźwigu. Dom w Wilkszynie pod Wrocławiem, stawiany późną jesienią, i prefabrykowana stacja transformatorowa przy farmie fotowoltaicznej pod Wałczem – oba obiekty stanęły w jeden dzień, bo wszystko, co wolno schnie i wymaga szalunków, wydarzyło się wcześniej w hali. Pojedynczy bieg schodowy osadza się w kilkanaście minut, całą klatkę schodową w budynku wielorodzinnym zwykle w jeden dzień, a kondygnacja takiego budynku zamyka się w kilku, najwyżej kilkunastu dniach roboczych.

Fot. Stacja transformatorowa przy farmie fotowoltaicznej pod Wałczem – gotowy prefabrykat betonowy podnoszony z naczepy i osadzany bezpośrednio na miejscu wbudowania.

Warunkiem jest to, co musi być gotowe przed pierwszym zestawem:

  • fundament z geodezyjnym odbiorem, wykonany w tolerancjach z projektu warsztatowego – na tym etapie rozstrzyga się, czy montaż pójdzie bez poprawek,
  • dojazd dla zestawu niskopodwoziowego i utwardzone stanowisko dźwigu z zasięgiem na cały rzut,
  • harmonogram dostaw uzgodniony w kolejności montażu – element schodzi z naczepy prosto pod hak, bez składowania na placu.

Zgodnie z Ogólnymi Warunkami Umów Formee wytyczne dostaw ustala się trzy tygodnie przed terminem, a rozładunek zestawu trwa do dwóch godzin od wjazdu na budowę. Te dwie liczby porządkują tydzień montażowy po obu stronach: zakład wie, kiedy ładować, a kierownik budowy wie, kiedy dźwig musi być wolny.

„Najczęstszy błąd w harmonogramie nie leży w produkcji, tylko w dniu dostawy. Zestaw z jedenastoma ścianami przyjeżdża na godzinę siódmą, a dźwig jest zamówiony na dziesiątą" – mówi Rafał Kubrycht. „Trzy tygodnie i dwie godziny w naszych warunkach umów nie są biurokracją. To jest dokładnie ta granica, przy której naczepa nie czeka, a dźwig nie stoi."

Czego harmonogram nie obejmuje

Uczciwy harmonogram musi pokazać także etap mokry, który po ułożeniu elementów ma własny rytm. Przy stropach zespolonych typu filigran na budowie pozostaje zbrojenie styków, wieńców i podciągów, ułożenie nadbetonu z pielęgnacją oraz praca stropu na podporach montażowych do czasu osiągnięcia wytrzymałości.

Podpór nie zdejmuje się według kalendarza. Kryterium jest osiągnięta wytrzymałość betonu i schemat obciążeń, a nie liczba dni od betonowania – te same czternaście dni przy innej temperaturze daje inną wytrzymałość. Jeżeli projekt nie stanowi inaczej, częściowe odciążenie z ponownym podparciem bezpieczeństwa można rozważyć po osiągnięciu co najmniej 70% wymaganej wytrzymałości, a pełny demontaż następuje po spełnieniu kryterium wskazanego przez projektanta konstrukcji. Strop pełny nie ma tego etapu: po ułożeniu płyt i wypełnieniu zamków konstrukcja jest kompletna, bez stemplowania – i to jest jedna z decyzji projektowych, które przesuwają harmonogram bardziej niż wybór wykonawcy.

Co wydłuża termin

Formee wymienia cztery czynniki, które w praktyce przesuwają datę montażu, i żaden z nich nie jest tempem produkcji.

  • Zmiany po rozpoczęciu produkcji. Element wychodzi z formy w takiej geometrii, w jakiej został narysowany. Przesunięcie otworu okiennego po zabetonowaniu ściany oznacza nowy element, nie korektę – z nowym terminem i nowym kosztem.
  • Dostęp do działki. Brak dojazdu albo miejsca dla dźwigu zatrzymuje montaż mimo gotowych elementów. Warunki placu, łącznie z nośnością drogi i promieniami skrętu, sprawdza się przed produkcją, nie przed rozładunkiem.
  • Wiatr. Montaż przerywa się przy wietrze przekraczającym dopuszczenia żurawia, zawiesi lub planu BIOZ. To jedyny etap, w którym pogoda wciąż ma głos.
  • Kompletność dokumentacji na budowie. Plan montażu, rysunki elementów, schemat podpór, rysunki zbrojenia uzupełniającego i dane o masie elementów muszą być na placu przed wejściem ekipy.

Pogoda w sensie temperatury przestaje natomiast być czynnikiem. Trzykondygnacyjny budynek z jedenastoma mieszkaniami w Człopie był montowany w listopadzie, dwa bliźniacze budynki w Pudliszkach w gminie Krobia – od lutego, a budynek wielorodzinny w Mieścisku stał na zdjęciach ze stycznia, przy śniegu, z podpartymi balkonami i ścianami kolejnej kondygnacji na całej długości. Element przyjeżdża z wytrzymałością osiągniętą w hali; mróz dotyczy wyłącznie zalewek styków, czyli ułamka objętości betonu, który w technologii tradycyjnej trzeba by ułożyć na placu.

Fot. Mieścisko, powiat wągrowiecki – montaż zimą, styczeń: ściany kolejnej kondygnacji z keramzytobetonu ustawione na prefabrykowanym stropie, prefabrykowana płyta balkonowa podparta stemplami, śnieg na placu.

„Zimą budowa murowana nie zwalnia, ona staje, a przerwa kosztuje tyle, ile utrzymanie zaplecza przez czas, w którym nikt nie pracuje" – mówi prezes Formee. – „U nas zima zmienia jedno: harmonogram przestaje zależeć od prognozy, a zaczyna od tego, czy danego dnia dźwig może pracować."

Jak zmieścić się w terminie

Największy wpływ na harmonogram ma moment, w którym dokumentacja trafia do producenta. Im wcześniej, tym więcej zostaje miejsca na optymalizację podziału konstrukcji na elementy – a to on decyduje, ile z budynku da się wykonać w prefabrykacji i czy płyty zmieszczą się na standardowym zestawie, czy będą wymagały transportu ponadgabarytowego.

Drugi warunek to zamknięcie przebiegów instalacji przed zatwierdzeniem dokumentacji warsztatowej. Puszki, rurki, przepusty i otwory pod kanały wentylacyjne są osadzane w formie, więc elektryk i hydraulik muszą rozstrzygnąć swoje trasy wcześniej niż na budowie murowanej.

„Prefabrykacja bywa nazywana technologią sztywną. Sztywna jest od momentu zabetonowania elementu, ani dnia wcześniej" – podsumowuje Rafał Kubrycht. – „Do zatwierdzenia dokumentacji jesteśmy bardziej elastyczni niż budowa tradycyjna, bo skutki zmiany widać od razu na wszystkich elementach, których dotyczy. Cały proces jest ułożony tak, żeby decyzje zapadały wtedy, kiedy są tanie."

Podsumowanie

Harmonogram realizacji z prefabrykatów da się zapisać w kilku liczbach: 6 tygodni od umowy do gotowych elementów dla domu jednorodzinnego, 8–12 tygodni dla obiektów większych, jeden dzień pracy dźwigu na parterowy dom, kilka do kilkunastu dni roboczych na kondygnację budynku wielorodzinnego, trzy tygodnie na wytyczne dostaw i dwie godziny na rozładunek zestawu. Wszystkie te liczby zależą od jednej daty – zatwierdzenia dokumentacji warsztatowej – i od dwóch rzeczy po stronie budowy: odebranego fundamentu i placu gotowego na dźwig.

Dla inwestora oznacza to harmonogram, w którym pogoda przestaje być pozycją ryzyka, a dla projektanta – konieczność zamknięcia decyzji o instalacjach i otworach kilka tygodni wcześniej niż w technologii tradycyjnej. Formee opisuje ten proces w poradniku na formee.pl, w tekstach o czasie budowy, przebiegu montażu i wymaganiach placu.

Foto główne: Wilkszyn pod Wrocławiem – montaż ścian prefabrykowanych domu jednorodzinnego późną jesienią; dźwig osadza element ramowy z nadprożem, konstrukcja parteru stanęła w jeden dzień.


Co dalej: Sprawdź, co musi być gotowe na działce przed pierwszym zestawem – Działka, dojazd, dźwig: czego wymaga montaż prefabrykatów – albo prześlij dokumentację do wyceny z terminem: formee.pl/pl/kontakt.

Następna część serii: Logistyka dostaw prefabrykatów: z fabryki prosto pod dźwig.

Zobacz także Prezentację Formee w portalu.

Komentarze

brak komentarzy…